Zapraszamy do wspólnego, zimowego robótkowania. Nic nie zastąpi pary drutów bądź szydełka, kłębka włóczki i kubka goracej herbaty, kawy lub kakao, gdy za oknem piękny, biały śnieg lub wstrętna plucha, a temperatura na pewno poniżej zera. Zima jest właściwą porą roku, gdy z ochotą założymy wszelkie stworzone przez nas swetry, kurtki, czapki, szale, rękawiczki... Zaś obdarowani naszymi dziełami bliscy, zapewne ucieszą się z prezentów - bo zima, to czas na prezenty pod choinkę - serwetek dla mamy i cioci, okrycia na głowę, ręce i szyję dla bliskich sercu, przyjaciół i dzieci. To także czas na choinkowe ozdoby - szydełkowe aniołki, bombeczki, dzwoneczki, gwiazdeczki i inne drobiazgi. To jednak przede wszystkim czas, który powinniśmy choć trochę przeznaczyć na relaks, odpoczynek podczas Świąt czy ferii zimowych, a robótkowanie jest najlepsze, bo to twórcza forma terapii.
Blog > Komentarze do wpisu
Na czerwono

Dziś pochwalę się Wam moim sweterkiem z podójnej czerwonej Zorzy, który robiłam w grudniu. Skończony został dokładnie 8 stycznia i czekał, na choćby małą fotkę:



Zdjęcie może nie najlepsze, ale kolor całkiem podobny do rzeczywistego.
Pierwszy raz zrobiłam plisy w które wszyłam zamek (na maszynie) i efekt jest super, ponieważ sweter bardzo ładnie wygląda zarówno z zapiętym jak i odpiętym suwakiem. A to jeszcze zbliżenie wzoru:



Tył sweterka jest robiony gładko tzn *6 o.p; 1 o.l.*. Na cały sweter poszło mi niecałe 60 dag włóczki. Sweterek się super nosi, jest ciepły i nie gryzie pomimo,że jest w nim aż 30% wełny.

Pozdrawiam serdecznie bardzo zakatarzona Gosia

środa, 07 lutego 2007, olimpijskie

Polecane wpisy

  • Udało mi się skończyć.

    Udało mi sie zakończyć turkusowy sweterek z mocherku. Wyszedł mi troszke krótki i chciałam dorobić sobie jeszcze jeden wzór ażurowy na dole, ale okazało sie jes

  • Czapka dla pirata

    Tuż przed wyjazdem na narty zauważyłam,że mój synek ma tylko jedną czapkę, więc pogrzebałam w koszu z włóczkami, i znalazłam resztke czarnej "Baśki" i

  • Bolerko ukończone

    Pierwszy wpis w Nowym Roku dotyczy UKOŃCZONEGO bolerka. W okolicy wakacji pisałam,że zabieram się za bolerko dla mojej przyjaciółki (z brązowej Angorki), w żart

Komentarze
2007/02/07 13:33:39
I kolorek i wzorek superasty - bardzo mi się podoba. Jak ja lubię czerwień (!), zaraz po niebieskim.
Pozdrawiam ciepło.
-
2007/02/07 13:37:57
SUPER!
bardzo fajne te pliski, też mam plan na takie.
pozdrawiam - iza
-
2007/02/07 22:29:32
Podziwiam za tak ładne wszycie zamka. Nigdy bym nie pomyślała, że można na maszynie!
I warkocze niesamowicie ładne :)
-
2007/02/07 23:13:18
Śliczny sweterek w moim ulubionym kolorze (zaraz przed niebieskim), a na naukę wykonania takiej pliski i wszycia zamka napewno się wproszę.
Pozdrawiam
-
2007/02/08 07:06:38
Małgosiu, ślicznościowy sweterek. Te warkocze wyglądają na pracochłonne i dość trudne, a do tego zamek. To było nie lada wyzwanie. Gratuluję.
-
2007/02/08 16:57:00
Dziękuję Wam bardzo za miłe komentarze.

Makneta, warkocze wbrew pozorom nie są trudne do wykonania,

Moteczku, zapraszam na nauki, choć Ty to już przecież sama wszystko pięknie robisz,

Ry-bko, na pomysł wszywania zamka na maszynie wpadła moja Mama - krawcowa :). Jak robiłam sweterek dla Zuzi i okropnie męczyłam się z wszyciem zamaka, Mama wpadła na pomysł,żeby spróbować na maszynie i okazało się to strzałem w 10.

Pozdrawiam cieplutko
Gosia
-
2007/02/10 18:51:17
Bardzo ładny sweterek, jaki grubiutki :)
Zorza nie gryzie, a robiłam nawet ze 100% wełny z Aniluxu i też nie gryzie, czyżby nauczyli się obrabiać wełnę? :P Fajny kolorek, ja też kończę jeden sweterek z Zorzy i niedługo zacznę kolejny bo mam zapasy :P