Zapraszamy do wspólnego, zimowego robótkowania. Nic nie zastąpi pary drutów bądź szydełka, kłębka włóczki i kubka goracej herbaty, kawy lub kakao, gdy za oknem piękny, biały śnieg lub wstrętna plucha, a temperatura na pewno poniżej zera. Zima jest właściwą porą roku, gdy z ochotą założymy wszelkie stworzone przez nas swetry, kurtki, czapki, szale, rękawiczki... Zaś obdarowani naszymi dziełami bliscy, zapewne ucieszą się z prezentów - bo zima, to czas na prezenty pod choinkę - serwetek dla mamy i cioci, okrycia na głowę, ręce i szyję dla bliskich sercu, przyjaciół i dzieci. To także czas na choinkowe ozdoby - szydełkowe aniołki, bombeczki, dzwoneczki, gwiazdeczki i inne drobiazgi. To jednak przede wszystkim czas, który powinniśmy choć trochę przeznaczyć na relaks, odpoczynek podczas Świąt czy ferii zimowych, a robótkowanie jest najlepsze, bo to twórcza forma terapii.
niedziela, 28 stycznia 2007
Dodaję swoje trzy grosze...

do zimowego bloga.
Od dawna się nie odzywam, ale to nie znaczy że nic nie robię. Wręcz przeciwnie, dziergam cały czas. Wykorzystałam wreszcie Mega Stoppino Lany Grossy i zakochałam się w tej włóczce. Jaka szkoda, że niezbyt często mogę sobie na nią pozwolić.



Nieco wcześniej zrobiłam tunikę według stokrotkowego wzoru Zdzid. Trochę skręcają się w niej szwy, ale podobno taki urok tego wzorku.


12:22, olimpijskie , Hada131
Link Komentarze (5) »
czwartek, 25 stycznia 2007
Udało mi się skończyć.
Udało mi sie zakończyć turkusowy sweterek z mocherku. Wyszedł mi troszke krótki i chciałam dorobić sobie jeszcze jeden wzór ażurowy na dole, ale okazało sie jest idealny dla Teściowej, więc go dostała, też jest blondynką i ślicznie w nim wygląda. A oto on:



Dół sweterka i rękawów jest wykończony ażurkiem:



Czerwony sweter też już zakończyłam (jak będą odpowiednie warunki to zrobię mu zdjęcia), więc wzięłam się za nowe dzieło:



Robie go wg opisu z "Sandry" 01/2007 model nr 9. Będzie zrobiony z miętowej Angorki na drutach nr 5 i nr 6.
niedziela, 21 stycznia 2007
Opanowana przez szydełko
Trochę późno, ale też się przyłączam.
Ostatnio przypomniało mi się, że bardzo lubię szydełko. Firaneczka z bałwankami powstała w okresie bożonarodzeniowym z tęsknoty za śniegiem. A ponieważ zostało mi sporo drugiego motka bawełny, to postanowiłam zrobić pierwszą kwadratową i ananskową serwetkę.

firaneczka z bałwankami

serwetka w ananaski

Pozdrawiam
Magda (makneta)
czwartek, 18 stycznia 2007
Skonczylam ale nie pokaze!!!!

Skonczylam sweterek dla dziewczynki maluniej ale nie moge pokazac bo musi najpierw doleciec za granice. Dziergam tez dla siebie zakiet z wzorami celtyckimi i mozna zobaczyc moje postepy na moim blogu.

http://www.organicknitter.blogspot.com/

Gosia z USA

22:46, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (3) »
środa, 17 stycznia 2007
Zakręcona jak wiatraczek

A ja dalej przy szydełku (tak mnie jakoś po nowym roku naszło). Najpierw poprawiłam firankę, a teraz zrobiłam serwetkę według wzoru, który dostrzegłam na blogu  Eli.  

Serwetka, która składa się z 9 elementów i ma wymiary 60x60 cm - to efekt pracy trzech osób: Eli, Splocika i mojej.

Ela zrobiła profesjonalne zdjęcie wzoru,  Splocik rozszyfrowała sploty i wykonała próbkę elementu, Ja na podstawie tej próbki zrobiłam serwetkę (więcej-tutaj).

20:49, olimpijskie , Moteczek
Link Komentarze (4) »
Do wszystkich blogujacych wspólnie !!!!!!

Dziewczyny Kochane!

Prosze was bardzo, czytajcie uwagi dotyczace prowadzenia bloga, ktore pieknie opracowala Splocik.

Wiem, ze dla wielu z was blog, komputer, wklejanie zdjec to nowe rejony, nie zawsze wszystko jest jasne i latwe. Wiem, ze czasami nie macie sily, piszecie kradnac czas dzieciom lub kosztem snu.

Ale Splocik robi na prawde kawal dobrej roboty, za ktory nikt jej nic nie zaplaci, i poza nasza wdziecznoscia nic nie dostaje i wcale robic tego nie musi-pomyslcie tylko nad tym, ile czasu wymaga opracowanie grafiki, pisanie regulaminu, wyjasnien, uwag, codzienne pilnowanie, zeby wyszystko bylo przejrzyste i jasne-nawet, jak ktos doskonale wie, jak to zrobic to samo wklepanie tylu slow zajmuje 30-50 minut!!!! Splocik moglaby je przeznaczyc na robotki lub inne relaksujace zajecie.

Nasz wspolny blog ma byc zabawa, inspiracja, wspieraniem sie, chwaleniem sie swoimi umiejetnosciami, szukaniem porady, czyms fajnym, milym, relaksujacym. Prosze niech wasze leniuszki wewnetrzne i inne chochliki nie zakloca fajnej atmosfery, jaka tutaj panuje. Bo blog robotkowy ma byc tez fajny dla tych, co pomagaja go prowadzic czyli dla Splocika i dla mnie.

Pamietajcie, zaczelysmy blogiem olimpjskim a na Olimpiadzie obowiazuje zasada FAIR PLAY !!!!!

Gosia z USA

Przestanę


Kochane moje,
jeśli nie macie ochoty czytać tego, co dotyczy nas współblogujących, współredagujących ten blog (kategoria: "Żeby było jasne"), to ja przestaję opiekować się wyglądem naszego bloga i niech się dzieje wola...

Pozdrawiam.

Prawie jak Zdzisia :)

...niestety: prawie robi różnicę :)

Ale i tak jestem z siebie bardzo, ale to bardzo dumna, bo nie tylko udało mi się coś skończyć w tydzień, ale jeszcze przy okazji nauczyłam się wreszcie robić na drutach z żyłką!!

Z nieukrywaną dumą prezentuję moje bolerko z Angorki Aniluxu

ekspresowe bolerko izy

Nosi się świetnie i jest naprawdę cieplutkie. Robiłam zasadniczo wg opisu, który podawała Gosia z Gdyni, ale zamiast szydełkowego obrzeża wykończyłam je na drutach ściągaczem półpatentowym - chciałam by było bardzo proste i oszczędne w formie :) Rękawki póki co są króciutkie, ale nie wykluczam ich przedłużenia tym samym ściągaczem.

Tak się zmotywowalam moim "bolerkowym sukcesem", że od razu zabrałam się za dwie inne robótki: z różowych resztek kupionych kiedyś okazyjnie na Allegro robię (od wczoraj, ale tempo!) kamizelkę z krótkim rękawkiem dla Bratanicy. Doszłam właśnie do etapu raglanu, teraz przełożę wszystko na drut z żyłką i wykończę bezszwowo. A dla siebie robię sweterek z jabłuszkowej Mgiełki Aniluxu - robi się miło i szybko, mimo, że "tylko" na czwórkach. Jak na razie plan jest taki, że będzie to dość luźny i prosty raglanowy sweterek z dużym, szerokim golfem.

różowo i zielono mi

A i wymyśliłam wreszcie rozwiązanie mojego problemu z pelerynką (NIE MA fioletowych zamków dwustronnych) - zrobię listwę z guziczkami. Tylko kiedy? :)

Ale się rozpisałam... Jeśli za dużo to proszę o reprymendę

Pozdrawiam

14:20, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (13) »
wtorek, 16 stycznia 2007
Czapka dla pirata

Tuż przed wyjazdem na narty zauważyłam,że mój synek ma tylko jedną czapkę, więc pogrzebałam w koszu z włóczkami, i znalazłam resztke czarnej "Baśki" i resztkę granatowej i białej "Chmurki" oraz motej białej "Zorzy" uff. Z połączenia tych wszystkich włóczek wyszła czapka piracka, robiłam podwójną włóćzką, więc tło jest granatowo-czarne (fajnie wygląda). Druty nr 6 i trzy godzinki roboty, a synek baaaaaardzo szczęśliwy:

czapka pirata

Czapka jest więc potrójnym sukcesem: 1. zrobiłam ją w trzy godziny; 2. zrobiłam ją z resztek; 3. jest taka o jakiej marzył synek!

Czerwony sweter o którym pisałam na swoim blogu też jest już gotowy (zdążyłam przed wyjazdem wszyć zamek) więc jak tylko zrobię zdjęcia to się pochwalę.

poniedziałek, 15 stycznia 2007
Skarpety jednopalczaste :)

Skarpety jednopalczaste - czyli jak mówi moja siostra \

Tak właśnie wyglądają :) Jestem fanką klapek-japonek i używam ich jako obuwia domowego.
Niestety nie da się do nich nosić zwyczajnych skarpetek, a w zimowo-jesienne wieczory nóżki marzną...

Więc wydziergałam takie cudaki - jednopalczaste "nogawiczki.

nogawiczki w komplecie

Nie są identyczne, bo nie chciało mi się liczyć rządków i paseczki są trochę spontaniczne ;)

warkoczyk z boku

A po bokach warkoczyki dla urozmaicenia. Dzisiaj dostałam przesyłkę z włóczką na ciepły sweter i ażurowy szal, aż nie wiem za co najpierw się zabierac...

21:13, olimpijskie , Ry-bka
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13