Zapraszamy do wspólnego, zimowego robótkowania. Nic nie zast±pi pary drutów b±d¼ szyde³ka, k³êbka w³óczki i kubka goracej herbaty, kawy lub kakao, gdy za oknem piêkny, bia³y ¶nieg lub wstrêtna plucha, a temperatura na pewno poni¿ej zera. Zima jest w³a¶ciw± por± roku, gdy z ochot± za³o¿ymy wszelkie stworzone przez nas swetry, kurtki, czapki, szale, rêkawiczki... Za¶ obdarowani naszymi dzie³ami bliscy, zapewne uciesz± siê z prezentów - bo zima, to czas na prezenty pod choinkê - serwetek dla mamy i cioci, okrycia na g³owê, rêce i szyjê dla bliskich sercu, przyjació³ i dzieci. To tak¿e czas na choinkowe ozdoby - szyde³kowe anio³ki, bombeczki, dzwoneczki, gwiazdeczki i inne drobiazgi. To jednak przede wszystkim czas, który powinni¶my choæ trochê przeznaczyæ na relaks, odpoczynek podczas ¦wi±t czy ferii zimowych, a robótkowanie jest najlepsze, bo to twórcza forma terapii.
pi±tek, 16 lutego 2007
Slonecznikowy tam na mrozy

suntam

 Skonczylam wreszice Sunflower Tam. Zrobiony jest z niecalego motka polskiej Puchatki z koralikami. Jeszcze zrobie sobie do niego szaliczek z takim samym wzorem bo mam drugi motek. Robi sie fajnie jak juz sie czlowiek przyzwyczai do tego, ze nie ma schematu tylko opis. Samo "kolo slonecznikowe" zrobilam w jeden wieczor i gdybym miala wiecej czasu to mysle, ze calosc w jeden wieczor mozna zrobic. Wiecej zdjec na moim blogu.

16:15, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (4) »
czwartek, 15 lutego 2007
Walentynki

Oto nasze pyszniutkie ciasteczka walentynkowe.
Zapraszam do mojego bloga na reszte Walentynkowych impresji.

cokies

poniedzia³ek, 12 lutego 2007
Pochwale sie kobiecym kacikiem

No, moze nie do konca to ejst kacik ale akcent. Niedawno dokupilismy 2 komody do sypialni, stare, klasyczne i wreszcie zyskalam miejsce, zeby wyeksponowac kobiece akcesoria, ktore odziedziczylam po mojej tesciowej. I oczywiscie postepy w mojej czapce. Musiaam sporo se naprzeliczac bo opis jest an zdecydowanie ciensza wloczke (zlecane jest narzucic na sciagacz 100 oczek a mnie wystarcza 60) i oczywisice, pomimo zrobienia probki sicegu i tak prulam juz 5 razy. Ale podoba mi sie ta zabawa na razie.

tam

 

16:27, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
pi±tek, 09 lutego 2007
Czapka na mrozy

czapka

Moje najnowsze dzielo "to be"-czapka slonecznikowa z Nature Knitting. Wloczka to polska Puchatka z nawleczonymi koralikami szklanymi. Bardzo jestem ciekawa jak mi sie bedzie robilo (opis na piechote bez schematu) i jak bede w tym wygladac bo mnie nakrycia glowy generalnie nie lubia.

Na moim blogu umiescilam tez zdjecia moich poczatkow dziergalniczych w  USA.

18:14, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (2) »
poniedzia³ek, 29 stycznia 2007
No, moge sie pochwalic!!!

Komplecik dolecial, mamusi sie podoba, dzidzia wyglada w nim jak laleczka wiec moge wam zaprezentowac moje ostatnie dzielo.

Gosia z USA

17:16, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (7) »
czwartek, 18 stycznia 2007
Skonczylam ale nie pokaze!!!!

Skonczylam sweterek dla dziewczynki maluniej ale nie moge pokazac bo musi najpierw doleciec za granice. Dziergam tez dla siebie zakiet z wzorami celtyckimi i mozna zobaczyc moje postepy na moim blogu.

http://www.organicknitter.blogspot.com/

Gosia z USA

22:46, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (3) »
czwartek, 21 grudnia 2006
Kochane moje!!!

jako ze od jutra znikam z sieci i zaglebie sie w kuchni i w domowych pielszach oraz w swiatecznych dekoracjach zycze wam wszystkim spokonych Swiat Bozego narodzenia. Aby byly takie, jakie lubicie najbardziej, aby Mikolaj, Gwiazdor czy Aniolek przynioslprzepeikne, wymarzone, wspanile prezenty, aby dzieci byly grzeczne, mezowie zadowoleni i pomocni, aby nic sie nie przypalilo, nikt nie gderal i nie narzekal. I abyscie w tym wszystkim mogly znalezc czas na robotki, na te chwile kolo chpoinki, kiedy nikt juz od nas nic nie chce, kiedy mozemy usiac wygodnie, wziasc druty, szydelko czy igle albo robotkowa ksiazke i zatopic sie w ukochanym zajeciu.

Dla mnie Swieta to troszeczke smutny czas, kiedy okropnie tesknie za Polska, za sniegiem, za moja rodzina, za koledami spiewanymi nieprofesjonalnym chorkiem, za objadaniem sie karpiem i innymi przysmakami. I staram sie ten klimat stworzyc w swoim amerykanskim domu, w tym roku szczegolnie, bo bedzie to pierwsza polska wigilia w zyciu mojego tescia ale... To nigdy nie jest to samo...

Dziekuje wam za to, ze jestescie, ze moge sie z wami dzielic moja pasja, ze znalazlam tyle bratnich dusz, ze robicie tak niesamowite i piekne rzeczy.

Gosia

Ps Do zobaczenie 27.12 bo wtedy wracam do pracy!!!

18:05, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (2) »
¶roda, 13 grudnia 2006
Augustin Miguel

au

Tak ma na imie nowourodziony synek mojej kolezanki-jedej z moich niewielu Amerykanskich przyjaciolek.  Zrobilam dla malego szybciutki sweterek z bawelny a teraz zaczelam sweterekdla coreczki innej kolezanki. I czasu na robienie sweterka dla mojej malej juz ie mam. Nie mowic o innych projektach.

Gosia z USA

pi±tek, 08 grudnia 2006
Swiateczne dekoracje mojej tesciowej

Zaprzaszam do mojego swiatecznego domu.

http://www.organicknitter.blogspot.com/

Gosia z USA

19:26, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
¶roda, 06 grudnia 2006
Sw. Mikolaj szczegolny

Skonczylam dlugi szal dla mamy na swieta, wyszlo mi jakies 2 metry, troszke odcielam bo bylo prawie 2, 5m. To tak, jak sie robi szalik w metrze i czyta nie wyciagajac robotki az skonczy sie wloczka-wtedy okazuje sie, ze szalik ma niemal kilometr. Za to odceita czescia ucieszylo sie moje dziecko, i zamierzalo zrobic sobie z niej spodniczke ale w koncu stanelo na kocyku dla lali.

Moja coreczka dostala dzisiaj pierwszy, swiadomy prezent od Mikolaja. W USA Mikolaj przychodzi w Boze Narodzenie i nikt tutaj nie slyszal o 6 grudnia. Ja jednak postanowilam kultywowac polska tradycje i wymyslilam, ze Mikolaj przychodzi 6 grudnia tylko do polskich dzieci mieszkajacych za granica, zeby im zrekompensowac brak duzej ilosci rodziny na swieta. Mala starsznie chciala dostac wozeczek dla lali, bo juz kiedys jeden miala, ale siadla w nim i sie rozlecial. Jako, ze nie lubie kupowac nic nowego-plastikowego kupilam uzywana parasolke w second handzie i uszylam jej pokrycie-siedzisko. Wyszlo sto razy lepiej niz oryginal a siedzialam nad tym do polnocy wczoraj. Jestem z siebie bardzo dumna i chociaz to nie na drutach to sie wam pochwale. A najpiekniejze bylo to, ze mala po wstaniu z lozka i odkryciu, ze mikolaj BYL przyleciala do naszejsypialni cala zaaferowana ale okazalo sie, ze odgadla ,ze to wozeczek po kolkach wystajacychz  papieru ale nie chciala otworzyc prezentu zanim dziadek sie nie obudzi! Wzruszyla nas niesamowcie!

Gosia z USA

21:09, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2