Zapraszamy do wspólnego, zimowego robótkowania. Nic nie zastąpi pary drutów bądź szydełka, kłębka włóczki i kubka goracej herbaty, kawy lub kakao, gdy za oknem piękny, biały śnieg lub wstrętna plucha, a temperatura na pewno poniżej zera. Zima jest właściwą porą roku, gdy z ochotą założymy wszelkie stworzone przez nas swetry, kurtki, czapki, szale, rękawiczki... Zaś obdarowani naszymi dziełami bliscy, zapewne ucieszą się z prezentów - bo zima, to czas na prezenty pod choinkę - serwetek dla mamy i cioci, okrycia na głowę, ręce i szyję dla bliskich sercu, przyjaciół i dzieci. To także czas na choinkowe ozdoby - szydełkowe aniołki, bombeczki, dzwoneczki, gwiazdeczki i inne drobiazgi. To jednak przede wszystkim czas, który powinniśmy choć trochę przeznaczyć na relaks, odpoczynek podczas Świąt czy ferii zimowych, a robótkowanie jest najlepsze, bo to twórcza forma terapii.
czwartek, 08 lutego 2007
W sprawie FotoForum

Drogie Współblogowiczki!

 

W związku z popularnością wątku „Pochwal się” i dyskusją toczącą się od jakiegoś czasu na forum Robótki na drutach podjęłyśmy „walkę” o własne FotoForum. Pierwszym krokiem jest założenie i rozbudowanie wątku w FotoForum Różności.

Taki wątek został wczoraj założony i znajduje się tu

Niniejszym kieruję do Was apel:

 

Robótkujące wszystkich stron świata - pokażcie się!
Druty, szydełka, widełki i co tam jeszcze chcecie w dłonie i do roboty!
Wklejajcie zdjęcia swoich sweterków, bluzeczek, spódniczek, sukienek, serwetek,
obrusików, bieżniczków, dywaników, kapciuszków, kapeluszy, czapeczek, szalików,
chust, aniołków, zajączków i innych różności!
Wklejajcie swoje zdjęcia z robótką w ręku - wyjdźmy z robótkami do ludzi!

 

 Splocik, nieoceniona organizatorka, zasugerowała, żeby od razu określić pewne ramy, które ograniczałyby nasze FF – miałoby ono dotyczyć TYLKO robótek „niteczkowych”, czyli wykonanych „z nitek” za pomocą drutów, szydełka, widełek i igły „haftującej” – chodzi o to, by nie przekształciło się w forum o zbyt szerokim zakresie, a także by nie było „konkurencją” dla FF Rękodzieło i ozdoby.

Przyłączenie się do tego ostatniego zaproponowano mi zresztą w odpowiedzi na mojego maila (o tym w wątku „Co robimy z Pochwal się?”), myślę jednak, że zgodzicie się, że to nie do końca to, o co nam chodzi. Tam nasze „dłubanie” zginęłoby w zalewie innych prac.

 

W wątku na Różnościach wpisujcie również swoje propozycje nazw nowego FF.

Czekamy na Wasze uwagi, sugestie i opinie

Pozdrawiam - Iza

16:54, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (3) »
piątek, 02 lutego 2007
Prezenty! Prezenty!

Dla Bratanicy.

Kołyska jest wspólnym prezentem na trzecie urodziny panny O. ode mnie i mojego Taty. Tata - stolarz-pasjonat - wykonał prześliczną, prostą i (moim zdaniem) szlachetną w formie kołyskę. Mi w udziale przypadło uszycie do niej wyposażenia, czyli materacyka, kołderki i poduszki.
Pierwotnie na kołysce miały być jeszcze malowane od szablonów wzorki, ale okazało się, że akryl położony na bejcę okropnie sie zdrapuje, a na kolejne lakierowanie nie chcieliśmy sie decydować, bo szkoda nam było ślicznego matu i czasu :)
Mam nadzieję, że będzie się podobała.


kołyska z pościelą

Nie byłabym sobą gdybym się jednak nie pokusiła o zrobienie jeszcze czegoś typowo "robótkowego". Jako "dodatki" posłużą różowa kamizelka i morskie wdzianko-żakiecik.

kamizelka i mydełko-lizak

żakiet z resztki Angorki

Pozdrawiam

13:57, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (8) »
środa, 17 stycznia 2007
Prawie jak Zdzisia :)

...niestety: prawie robi różnicę :)

Ale i tak jestem z siebie bardzo, ale to bardzo dumna, bo nie tylko udało mi się coś skończyć w tydzień, ale jeszcze przy okazji nauczyłam się wreszcie robić na drutach z żyłką!!

Z nieukrywaną dumą prezentuję moje bolerko z Angorki Aniluxu

ekspresowe bolerko izy

Nosi się świetnie i jest naprawdę cieplutkie. Robiłam zasadniczo wg opisu, który podawała Gosia z Gdyni, ale zamiast szydełkowego obrzeża wykończyłam je na drutach ściągaczem półpatentowym - chciałam by było bardzo proste i oszczędne w formie :) Rękawki póki co są króciutkie, ale nie wykluczam ich przedłużenia tym samym ściągaczem.

Tak się zmotywowalam moim "bolerkowym sukcesem", że od razu zabrałam się za dwie inne robótki: z różowych resztek kupionych kiedyś okazyjnie na Allegro robię (od wczoraj, ale tempo!) kamizelkę z krótkim rękawkiem dla Bratanicy. Doszłam właśnie do etapu raglanu, teraz przełożę wszystko na drut z żyłką i wykończę bezszwowo. A dla siebie robię sweterek z jabłuszkowej Mgiełki Aniluxu - robi się miło i szybko, mimo, że "tylko" na czwórkach. Jak na razie plan jest taki, że będzie to dość luźny i prosty raglanowy sweterek z dużym, szerokim golfem.

różowo i zielono mi

A i wymyśliłam wreszcie rozwiązanie mojego problemu z pelerynką (NIE MA fioletowych zamków dwustronnych) - zrobię listwę z guziczkami. Tylko kiedy? :)

Ale się rozpisałam... Jeśli za dużo to proszę o reprymendę

Pozdrawiam

14:20, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (13) »
czwartek, 04 stycznia 2007
Zapomniałam...

...pochwalić się paputkami-podomkami, które udało mi się wreszcie skończyć w święta (prace trwały, z przerwami, półtora roku - w sumie były to głównie przerwy). Są bardzo cieplutkie mimo swej przewiewności, idealne dla osób co to nie lubią w kapciuszkach normalnych chodzić (jak ja)

Pozdrawiam jeszcze raz :)

10:49, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (7) »
środa, 20 grudnia 2006
Wszystkiego Świątecznego na co dzień!

Już blisko tydzień temu udało mi się skończyć serwetę dla Teściowej. Było to zakończenie z przymusu - po prostu skończyły mi się nici (czego od początku się obawiałam). Musiałam zatem odpuścić sobie kilka ostatnich rządków i wymyślić zakończenie dużo mniej ozdobne niż we wzorze oryginalnym... Myślę jednak, że nie zaszkodziło to całości :) Nici został mi minikłębuszek średnicy 1 cm! A na zakończenie zabrakło mi szpilek do upinania po ukrochmaleniu i robiłam to "na raty". Ale z efektu jestem zadowolona i mam nadzieję, że Mama M. też będzie.

Przy okazji pokazuję też wyjętego wreszcie z szafy (jakoś mi sie nie spieszyło w tym roku) mojego ubiegłorocznego "farfocla" (określenie autorstwa Teściowej właśnie, która zresztą rok temu takiego, tyle że w brązie, dostała pod choinkę), czyli szaliczek boa robiony wg "forumowego", ale innego niż modny w tym roku, schematu. W komplecie z oszczędną w środkach czapeczką.

Jako że w tym roku urządzam Wigilię dla całej rodziny u siebie (po raz pierwszy w życiu, trzymajcie kciuki) i czeka mnie masa przygotowań, raczej już nie będę miała czasu nawet kuknąć do bloga...

...więc już teraz:

Zdrowia, spokoju i radości

miłości i szczęścia

i tej szczególnej Świątecznej Atmosfery

na co dzień, przez cały 2007 rok!

PS. Fajnie, że jesteście :)

12:38, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (1) »
środa, 06 grudnia 2006
jeden prezent już jest

skończyłam sweterek dla bratanicy! jestem z niego bardzo dumna, bo po raz pierwszy robiłam ciuch zupełnie wg własnego pomysłu i bez jakiegokolwiek wzoru. dumą napawa mnie też fakt, że udało mi się uniknąć "końcówkowej gorączki" i wykończyłam go naprawdę bardzo starannie - dlatego chwalę się też detalami :D

a pani w pasmanterii tak dokładnie wyliczyła mi ilość włóczki, że po wszystkich wykończeniach zostało mi 15 cm! wielki szacunek dla niej!

z serwetką dla teściowej jeszcze walczę...mam jej już serdecznie dość (serwetki, nie teściowej), ale się nie poddaję - ma już ok 120 cm średnicy. obawiam się tylko, że zabraknie mi nici, a że to jakieś zdobyczne to może być problem. na razie nie wpadam w panikę :)

a tym zajmowałam się dziś w pracy - oczywiście nie cały dzień...niestety :D

niniejszym życzę Wam wszystkim wszystkiego robótkowego z okazji Mikołaja

17:19, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (9) »