Zapraszamy do wspólnego, zimowego robótkowania. Nic nie zastąpi pary drutów bądź szydełka, kłębka włóczki i kubka goracej herbaty, kawy lub kakao, gdy za oknem piękny, biały śnieg lub wstrętna plucha, a temperatura na pewno poniżej zera. Zima jest właściwą porą roku, gdy z ochotą założymy wszelkie stworzone przez nas swetry, kurtki, czapki, szale, rękawiczki... Zaś obdarowani naszymi dziełami bliscy, zapewne ucieszą się z prezentów - bo zima, to czas na prezenty pod choinkę - serwetek dla mamy i cioci, okrycia na głowę, ręce i szyję dla bliskich sercu, przyjaciół i dzieci. To także czas na choinkowe ozdoby - szydełkowe aniołki, bombeczki, dzwoneczki, gwiazdeczki i inne drobiazgi. To jednak przede wszystkim czas, który powinniśmy choć trochę przeznaczyć na relaks, odpoczynek podczas Świąt czy ferii zimowych, a robótkowanie jest najlepsze, bo to twórcza forma terapii.
piątek, 22 grudnia 2006
Wszystkiego naj....

Kochane współblogowiczki i czytający też :),

W te nadchodzące Święta życzę nam tony włóczek, szydełek i drutów śmigających tak szybko by codziennie pojawiało się tu setki wpisów, a przede wszystkim uśmiechu na twarzy.

Do Mikołaja- kochany Mikołaju, ja nic nie chcę, tylko poproszę o to co na tym zdjęciu, bo chcę się przejśc po swieżym puchu i ulepić z dzieciakami bałwana:

09:15, olimpijskie , Kasiaba1
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 grudnia 2006
Nie mam czasu na robótki...

A oto powód (nie do końca w temacie bloga, ale muszę się pochwalić):

Gryzoń i łobuziak jakich mało zamieszkał u nas 2 dni temu, nie można oka zniej spuścić, chyba i choinki postawionej na podłodze w tym roku nie będzie, może jakaś mała, postawiona wysoko.

08:29, olimpijskie , Kasiaba1
Link Komentarze (5) »
wtorek, 12 grudnia 2006
Komplet z "Flory"

Oto tajemniczy obiekt :)

A teraz "co autor miał na myśli":

To jest zakończenie szalika wykonane słupkami podwójnymi- w każde oczko drutowe- dwa słupki podwójne, a następnie całość wykończona rzędem pikotek.Natchnęły mnie do tego poniekąd sprężynki, pokazane tu niedawno, tylko że na sprężynki nie starczyłoby mi włoczki, niestety.

A było to tak: kiedy zrobiło się zimno, zauważyłam że różowy komplet pokazany jeszcze w jesiennym blogu jest za lekki i przydałoby się coś z wełną, cieplutkiego, zakupiłam włóczkę "Flora" i zrobiłam super ciepłą czapę zimową z wywinięciem. Potem zima odpuściła a ja byłam w trakcie roboty szalika no i pozostawiając ten szalik na drutach zrobiłam jeszcze jedną czapkę, lżejszą. Szalik jest wykonany ściągaczem 2 na 2, który "skręca" :)subtelnie i prawie niewidocznie ;)

Włóczka okazała się niestety dość niewydajna i szalik wyszedł krótki, za to jego zakończenie zawiązane pod szyją wygląda jak kwiatek.

Czapy i więcej można zobaczyć tu:

TUTAJ WIĘCEJ

18:55, olimpijskie , Kasiaba1
Link Komentarze (2) »