Zapraszamy do wspólnego, zimowego robótkowania. Nic nie zastąpi pary drutów bądź szydełka, kłębka włóczki i kubka goracej herbaty, kawy lub kakao, gdy za oknem piękny, biały śnieg lub wstrętna plucha, a temperatura na pewno poniżej zera. Zima jest właściwą porą roku, gdy z ochotą założymy wszelkie stworzone przez nas swetry, kurtki, czapki, szale, rękawiczki... Zaś obdarowani naszymi dziełami bliscy, zapewne ucieszą się z prezentów - bo zima, to czas na prezenty pod choinkę - serwetek dla mamy i cioci, okrycia na głowę, ręce i szyję dla bliskich sercu, przyjaciół i dzieci. To także czas na choinkowe ozdoby - szydełkowe aniołki, bombeczki, dzwoneczki, gwiazdeczki i inne drobiazgi. To jednak przede wszystkim czas, który powinniśmy choć trochę przeznaczyć na relaks, odpoczynek podczas Świąt czy ferii zimowych, a robótkowanie jest najlepsze, bo to twórcza forma terapii.
poniedziałek, 05 marca 2007
Czerwony kardigan.

To ja jeszcze zimowo - taki warkoczowy sweterek zapinany na guziki i z paskiem sobie zrobiłam:

wyszło mi ok. 60 dag włóczki (nie wiem jaki metraż bo kupiona na allegro), druty nr 5 - cieplutki, na koniec zimy i wczesną wiosnę w sam raz!

13:23, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 stycznia 2007
Czapka z daszkiem.

Popełniłam taką czapkę:

Czapka zrobiona jest z Puchatki szydełkiem nr 5 – wyszło trochę ponad 1 motek (musiałam dokupić na daszek i wykończenie). Robiona jest słupkami reliefowymi i jest dosyć sztywna, ale w przypadku czapki z daszkiem to chyba nie przeszkadza, bo ładnie sie układa. Jesli kogoś interesuje opis wykonania - to zapraszam do mojego bloga. Ta jest zrobiona na zamówienie, ale moja córa już zamówiła sobie podobną ;-)

14:34, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (2) »
sobota, 16 grudnia 2006
Wizytowy sweter świąteczny.
A oto mój sweter który zrobiłam w 3 dni - na drutach nr 10:

będzie jak znalazł na świateczne przyjęcia :-) Wyszło mi 25 dag włóczki (Moher Hazine) - robiony jest cały gładko na prawo, proste rękawy wszyte reglanowo.  Przy rękawach i dekolcie sa plisy - też gładkie ale na cieńszych drutach (nr 6). Opis wykonania dałam pod zdjęciem na mojej stronie.  
16:58, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 11 grudnia 2006
Czerwony szalik.
 Zgłaszam się i ja w końcu do zimowego robótkowania - witam wszystkich!  
Właśnie wczoraj skończyłam robić baaardzo długi szalik:

ma 2,60m długości i w dodatku jest cały gładki... nie wiem czy wszystkie ale chyba większość z nas nie lubi robić szalików, to strasznie nudna robota! Ale ponieważ szalik był na zamówienie (dla siebie bym się nie katowała takim długim) to w nagrodę że tak się poświęciłam (i za zarobione pieniążki) kupiłam sobie dzisiaj moher na świateczny sweterek! Nazywa się Moher Hazine, jest brązowo-złoty - bardzo ciekawy. Zrobię sobie sweterek na bardzo grubych drutach tak żeby były duże dziury takie aż przeźroczyste. Myślę że niedługo będę się mogła nim pochwalić. A w międzyczasie robię sobie świąteczne gwiazdki i serwetkę - wspólnie z córką, co można zobaczyć i przeczytać w moim blogu.
20:11, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (6) »